No. 21

radzenie sobie ze stratą jest trudnym doświadczeniem. zwłaszcza, jeśli strata dotyczy czegoś, czego w sumie się nigdy nie miało. niestara sama ma wrażenie, że to walka z wiatrakami. bezcelowa i samotna – no, prawie. od dnia wizyty u lekarza stara się informować najbliższych o zaistniałej sytuacji, właściwie nie poszukując pocieszenia, bardziej w celu informacyjnym i wyrzuceniu tego z siebie, bo trzymanie tego wszystkiego byłoby jeszcze trudniejsze. jednak reakcje były zaskakujące, choć nie oczekiwała jakiegoś ogromnego zrozumienia, bo nikt, kto dopóki nie doświadczy straty nie ogarnie ogromu sytuacji.
i, naprawdę, zrozumiałym jest fakt, że można nie wiedzieć, jak zachować się w obliczu takiej bomby informacyjnej. skoro wszyscy niedoświadczeni chorobą nie wiedzą, co z tym fantem zrobić, to co dopiero niestara miała zrobić? otóż nic. popłakała. i płacze nadal, ale i modli się z reklamacją. coby Bóg to cofnął, skoro lekarze nie mogą wiele pomóc. ale… nie o tym teraz. króciutki poradnik, jak postępować z osobą, której właśnie się świat zawalił. część pierwsza: choroba sprawiająca, że możesz nie mieć dzieci (warto zauważyć, że nie jest napisane nie będziesz mieć dzieci).

jak nie wiesz co zrobić to lepiej już nic nie rób. no, nie do końca. nie udawaj, że nie ma tematu. to może jeszcze bardziej zdołować osobę dzielącą się problemem*. nie mów: wszystko się ułoży, to na pewno błędna diagnoza – skonsultuj się z drugim [zwłasza, jak nie masz pewności, czy ktoś nie jest objęty opieką kilku lekarzy na raz], przecież tyle kobiet ma pcos** i mają dzieci, przecież Elżbieta i Sara były w podobnej sytuacji i w końcu zostały matkami***, już weź się w garść, ogarnij się i przestań płakać.
mów: jestem z tobą w tym cierpieniu, nie rozumiem twojej straty, ale wspieram cię – modlitwą, dobrą myślą i rozmową, masz prawo się złościć, nie musisz sobie z tym radzić od razu i przechodzić do porządku dziennego, to nie jest normalna sytuacja, tak, to może być dla ciebie dramat.

*dla ciebie może to nie jest problem, jednak dla drugiej strony – tak, jest ogromny. tak ogromny, że może sobie z tym nie radzić przez jakiś czas. nie ma nic gorszego niż zostawienie (bez jakiejkolwiek reakcji) osoby otwierającej serce przed człowiekiem. tego niestara też doświadczyła. fakt, zanim wyjaśniła o co chodzi była daleka od bycia miłą, ale… przeprosiła, wyjaśniła dlaczego i liczyła na minimalne zrozumienie. nawet samo: ok, nie ma sprawy. ba, samo ok by wystarczyło. a tu nic, tak jakby dostać w twarz otwartą dłonią. i czekała tydzień na jakąkolwiek reakcję. po tygodniu już wie, że ta osoba wcale nie była i nie jest jej bliska, bo wykrzykiwanie, że jest się jedną z najbliższych osób nie sprawia, że się nią jest. na to wpływają czyny, a tutaj „przyjaźń” nie zdała testu Mickiewicza, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.

** pcos – polycystic ovary syndrome, po polsku – zespół policystycznych jajników. choroba, która dotyka coraz więcej młodych kobiet. według opisów w internecie – utrudniająca zajście w ciążę. w gabinecie lekarskim – moi lekarze byli bardziej dosadni. nauczyłam się nie ufać internetowym opisom, a raczej ludziom, którzy poświęcili temu znaczną część życia. tak, zajeście w ciążę nie jest to niemożliwe, ale raczej na pograniczu cudu.

***po pierwsze, nie wiadomo, czy Sara i Elżbieta miały pcos, po drugie – w momencie zatrzęsienia się świata ten argument bardziej może rozdrażnić osobę chorą niż pocieszyć – nawet tę „najbardziej” wierzącą. nie, ten argument nie działa. fakt, pierwsze co zrobiła niestara po wyjściu z przychodni (po okraszeniu wizyty płaczem w toalecie), to poszła do kościoła i spędziła tam naprawdę dużo czasu. i nie, nie było to dziękczynienie, raczej wiedzenie sporu z Bogiem. czyli inaczej – pokrzyczała w sercu na Niego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s